Czarne Lustro Spokoju? Ekrany Ładowania Uznane za Nową Formę Medytacji Zen! Psychologowie w Szoku!

Czarne Lustro Spokoju? Ekrany Ładowania Uznane za Nową Formę Medytacji Zen! Psychologowie w Szoku!

Wkurza cię, kiedy nowiutki, pachnący cyfrową nowością tytuł AAA każe ci gapić się na pasek postępu przez trzy minuty, zanim w ogóle zobaczysz menu główne? Okazuje się, że przez lata żyliśmy w błogiej nieświadomości, marnując potencjał terapeutyczny tych bezcennych chwil. Najnowsze badania przeprowadzone przez Międzywydziałowy Ośrodek Badań nad Neuroplastycznością Interfejsów w Pcimiu Dolnym (MOBNI) rzucają nowe światło na zjawisko, które do tej pory było synonimem frustracji.

Według raportu opublikowanego w prestiżowym, choć fikcyjnym, czasopiśmie “Cognitive Gaming Quarterly”, ekrany ładowania mogą być najskuteczniejszym i najbardziej dostępnym narzędziem do praktykowania mindfulness w XXI wieku. Naukowcy twierdzą, że hipnotyczne wpatrywanie się w wirujące ikony, powoli zapełniające się paski czy zmieniające się “porady dnia” wprowadza mózg w stan głębokiej relaksacji, porównywalny z efektami zaawansowanych technik medytacyjnych.

“To rewolucyjne odkrycie” – mówi nam dr hab. Hieronim Klaster, główny autor badania. “Przeanalizowaliśmy fale mózgowe setek graczy i wyniki są jednoznaczne. Monotonna, powtarzalna stymulacja wizualna ekranu ładowania, połączona z uczuciem oczekiwania na nagrodę w postaci rozgrywki, powoduje gwałtowny wzrost aktywności fal alfa i theta. To stan, który jogini próbują osiągnąć przez lata praktyki, a my mamy go na zawołanie, między jedną a drugą misją w Cyberpunku”.

Zespół dr. Klastra poszedł o krok dalej, klasyfikując poszczególne gry pod kątem ich potencjału medytacyjnego. Okazało się, że minimalistyczne paski postępu, znane ze starszych tytułów, sprzyjają “głębokiej kontemplacji pustki”, podczas gdy ekrany z dynamicznie renderowanymi modelami postaci, jak w serii Mortal Kombat, promują “aktywną medytację kinetyczną”. Absolutnym liderem w kategorii “zenware” okazały się jednak gry Bethesdy, których ekrany ładowania, według badaczy, “pozwalają na odbycie pełnej podróży astralnej w czasie potrzebnym na załadowanie interioru jakiejś karczmy”.

Odkrycie to rodzi jednak nowe problemy. Gwałtowny rozwój dysków SSD i technologii typu DirectStorage staje się, w świetle badań MOBNI, poważnym zagrożeniem dla naszego zdrowia psychicznego. Gdzie mamy znaleźć czas na wyciszenie, skoro lokacje w Spider-Man 2 ładują się w ułamku sekundy? Czy deweloperzy, dążąc do technologicznej doskonałości, nieświadomie pozbawiają nas darmowej terapii?

“Mamy do czynienia z kryzysem, który nazywamy Syndromem Nagłego Dostępu (SND)” – ostrzega dr Klaster. “Gracze przesiadający się na nowszy sprzęt zgłaszają objawy rozdrażnienia, niepokoju i poczucia ‘cyfrowego pędu’. Ich mózgi nie mają czasu na dekompresję między kolejnymi bodźcami”.

Eksperci już teraz postulują wprowadzenie regulacji, które zmuszałyby producentów do implementowania opcjonalnych “trybów medytacyjnych”, sztucznie wydłużających czasy ładowania. Niektórzy idą jeszcze dalej, proponując powrót do kartridży i napędów taśmowych. Na razie pozostaje nam jedno: doceniajmy każdy obracający się symbol i każdy zapełniający się pasek. To nie bug, to ficzer. Dla naszej duszy.