Gmina Czysty Podmuch wprowadza "Ustawę o Kinetyce Dywanowej". Czy Twój trzepak jest legalny? Pod lupą prawa

Gmina Czysty Podmuch wprowadza "Ustawę o Kinetyce Dywanowej". Czy Twój trzepak jest legalny? Pod lupą prawa

W dobie rosnącej świadomości ekologicznej i potrzeby harmonizacji przestrzeni publicznej, samorząd Gminy Czysty Podmuch postanowił wziąć sprawy w swoje ręce. A konkretnie – wziąć w ręce dywany mieszkańców. Nowa uchwała, zwana potocznie “Ustawą o Kinetyce Dywanowej”, ma raz na zawsze uregulować kwestię, która od lat dzieliła sąsiadów: jak, kiedy i z jaką siłą można trzepać dywan. Czy spontaniczne porządki na balkonie staną się wkrótce reliktem przeszłości? Zajrzałam do dokumentów.

Uchwała nr 23/IV/2024 Rady Gminy Czysty Podmuch w sprawie “Zasad i warunków prowadzenia działalności w zakresie usuwania zanieczyszczeń stałych z tekstyliów domowych w przestrzeni wspólnej” na pierwszy rzut oka wygląda niewinnie. Jednak diabeł, jak zwykle, tkwi w szczegółach, a tych jest zatrważająco dużo.

Zgodnie z § 4 ust. 2, “czynność trzepania” dozwolona jest wyłącznie we wtorki i czwartki, w precyzyjnie określonych oknach czasowych: od 10:00 do 10:15 oraz od 16:00 do 16:15. Co więcej, paragraf 5 wprowadza “normę uderzeń na minutę” (UnM), która nie może przekroczyć wartości 60. W praktyce oznacza to jedno uderzenie na sekundę – ani więcej, ani mniej. “Chodzi o zsynchronizowanie wysiłków mieszkańców i minimalizację hałasu” – tłumaczy w uzasadnieniu projektu wójt gminy, Stanisław Podmuch.

Najwięcej kontrowersji budzi jednak załącznik graficzny do uchwały, szczegółowo opisujący “jedyną słuszną choreografię trzepania”. Składa się ona z sekwencji trzech uderzeń pionowych, po których następują dwa machnięcia poziome, zakończone “ruchem wstrząsającym, rotacyjnym”. Powołana specjalnie w tym celu “Komisja ds. Estetyki Przestrzeni Wspólnej” będzie prowadzić niezapowiedziane kontrole wizualne. Jak czytamy w protokole z posiedzenia komisji, celem jest “osiągnięcie wizualnej harmonii osiedlowej i wyeliminowanie chaotycznych, nieestetycznych praktyk”.

Skontaktowałam się z ekspertami z Instytutu Badań nad Czystością Powietrza i Ergonomią Pracy. Dr hab. inż. Krystyna Zawiejna, autorka pracy “Aerodynamika kurzu w warunkach zabudowy wielorodzinnej”, podchodzi do sprawy z rezerwą. “O ile standaryzacja godzinowa ma pewne uzasadnienie w kontekście ograniczania emisji pyłów zawieszonych w porach największego ruchu pieszego, o tyle narzucanie choreografii wydaje się być krokiem w stronę nadregulacji, której skuteczność jest co najmniej wątpliwa” – stwierdza w korespondencji mailowej.

Uchwała przewiduje również sankcje. Za “niesubordynację kinetyczną” lub przekroczenie normy “UnM” grozi mandat w wysokości do 500 złotych. Gmina planuje zakup specjalistycznych mierników hałasu i zapylenia, które będą obsługiwane przez nowo utworzony patrol Straży Gminnej. Czy mieszkańcy Czystego Podmuchu dostosują się do nowych, rygorystycznych zasad? A może czeka nas fala obywatelskiego nieposłuszeństwa, manifestującego się poprzez niedozwolone trzepanie dywanów w poniedziałkowe poranki? Jedno jest pewne: wiosenne porządki już nigdy nie będą takie same.