Melodia zgody czy fałsz wolności? Gmina Dzwonkowa Dolna ujednolica dzwonki do drzwi. Pod lupą prawa

Melodia zgody czy fałsz wolności? Gmina Dzwonkowa Dolna ujednolica dzwonki do drzwi. Pod lupą prawa

W dobie rosnącej polaryzacji społecznej, radni gminy Dzwonkowa Dolna postanowili wziąć sprawy w swoje ręce, a konkretnie – dźwięki wydobywające się z naszych przedsionków. Nowa „Uchwała o Harmonii Akustycznej Przedsionków” ma, zdaniem jej twórców, „przeciwdziałać chaosowi dźwiękowemu” i „budować wspólnotę opartą na jednolitym sygnale przybycia”. Czy jednak melodia, która wkrótce popłynie z każdego progu w gminie, będzie pieśnią jedności, czy raczej sygnałem alarmowym dla swobód obywatelskich?

Przeanalizowałam dokument, który jednogłośnie przyjęła Rada Gminy Dzwonkowa Dolna. Uchwała nr 734/XXI/2024, bo o niej mowa, to dokument precyzyjny do bólu. Zgodnie z § 3 ust. 1, każdy dzwonek do drzwi na terenie gminy musi emitować „sygnał dźwiękowy o częstotliwości podstawowej 440 Hz, w tonacji A-dur, składający się z dwóch następujących po sobie półnut”. W uzasadnieniu czytamy, że wybór tej konkretnej tonacji nie jest przypadkowy – ma ona, według załączonej opinii Instytutu Fali Stojącej i Porządku Publicznego, „właściwości kojące i prospołeczne, minimalizując ryzyko stresu pourazowego u listonoszy”.

Skontaktowałam się z autorem opinii, dr. Dźwiękosławem Rezonansem. „Proszę pani, to nie jest fanaberia. To nauka!” – tłumaczył z pasją. „Nasze badania dowodzą, że kakofonia dzwonków – od melodyjek z popularnych seriali po agresywne, elektroniczne buczki – generuje podprogowy niepokój społeczny i obniża zaufanie sąsiedzkie. Ujednolicony, spokojny ton to fundament zdrowego organizmu gminnego”.

Jednak nie wszyscy mieszkańcy podzielają ten entuzjazm. Pani Jadwiga, emerytowana nauczycielka muzyki, której dzwonek od lat wygrywał fragment „Dla Elizy” Beethovena, nie kryje oburzenia. „To zamach na moją tożsamość! Ten dzwonek to była moja mała radość, mój sposób na powitanie gości. Teraz mam mieć taki sam sygnał jak sąsiad, który notorycznie zastawia mi bramę? To nie harmonia, to uniformizacja!” – mówiła podczas naszego spotkania.

Kluczowe pytanie dotyczy egzekwowania prawa. Uchwała przewiduje powołanie Gminnych Audytorów Akustycznych, którzy będą uprawnieni do przeprowadzania „kontroli emisyjnej” w godzinach od 8:00 do 16:00. Za niezastosowanie się do nowych przepisów grozi mandat w wysokości do 500 złotych. W § 8 czytamy, że w przypadku „uporczywego uchylania się od obowiązku”, gmina może zlecić wymianę dzwonka na koszt właściciela nieruchomości.

Radny opozycji, Marek Wątpliwy, w rozmowie ze mną określił uchwałę jako „krok w stronę absurdalnej dystopii”. „Zaczynamy od dzwonków, a na czym skończymy? Na regulacji koloru zasłon, żeby fasady budynków były spójne estetycznie? To nie jest rola samorządu. Rolą samorządu jest łatanie dziur w drogach, a nie w duszach mieszkańców” – stwierdził.

Uchwała w Dzwonkowej Dolnej stawia fundamentalne pytanie o granice ingerencji władzy lokalnej w sferę prywatną. Czy w imię abstrakcyjnie pojętej „harmonii” można narzucać obywatelom tak drobiazgowe regulacje? I czy dźwięk, który ma nas jednoczyć, nie stanie się przypadkiem symbolem cichej erozji naszej wolności wyboru, nawet w tak prozaicznej kwestii, jak sygnał anonsujący gości?