Parapetowa Rewolucja w Gminie Krystaliczny Widok. Czy Twoje Doniczki Stoją Zgodnie z Prawem? Pod Lupą Prawa

W dobie rosnącej świadomości na temat estetyki przestrzeni publicznej, samorządy prześcigają się w pomysłach na upiększenie naszego otoczenia. Gmina Krystaliczny Widok postawiła jednak krok dalej, wprowadzając regulacje, które wkraczają w sferę dotychczas uznawaną za strictly prywatną – nasze parapety. Uchwała Nr XVII/153/2024 w sprawie zasad kompozycji wizualnej parapetów zewnętrznych, która weszła w życie z początkiem miesiąca, budzi skrajne emocje i stawia fundamentalne pytanie: gdzie leży granica między dbaniem o wspólne dobro a ingerencją w wolność jednostki?
Zgodnie z oficjalnym komunikatem Urzędu Gminy, celem nowej regulacji jest „harmonizacja krajobrazu architektonicznego oraz podniesienie walorów estetycznych budynków na terenie gminy”. Diabeł, jak to często bywa w przypadku lokalnych aktów prawnych, tkwi w szczegółach. Dokument, liczący dwanaście stron, precyzyjnie określa, co i w jaki sposób może znaleźć się na zewnętrznym parapecie okiennym mieszkańca Krystalicznego Widoku.
Analiza paragrafu 4 uchwały ujawnia istnienie tzw. „zasady trójkąta estetycznego”. Zgodnie z nią, kompozycja przedmiotów na parapecie musi tworzyć geometryczną harmonię, gdzie najwyższy element znajduje się w centralnym punkcie, a dwa niższe po bokach, tworząc wierzchołki trójkąta równoramiennego. Co więcej, załącznik nr 2 do uchwały zawiera zamknięty katalog dopuszczonych gatunków roślin. Znajdziemy w nim pelargonie, surfinie i begonie, ale miłośnicy ziół czy mniej popularnych kwiatów ozdobnych mogą poczuć się rozczarowani. Ich uprawy stają się, w świetle nowego prawa, nielegalne.
Rozmawialiśmy z autorem projektu, radnym Alojzym Porządkiem, który bronił uchwały, powołując się na analizy Instytutu Harmonii Przestrzennej. „Nie możemy pozwolić na wizualny chaos. Parapet jest przedłużeniem elewacji, a więc częścią wspólną w sensie estetycznym. Spójność architektoniczna to dobro, o które musimy dbać wspólnie” – tłumaczył radny. Na naszą prośbę o wskazanie podstawy prawnej dla tak daleko idącej ingerencji w sferę prywatną, radny odparł, że „prawo do piękna jest prawem nadrzędnym”.
Krytycy uchwały, w tym prawnicy z lokalnego stowarzyszenia „Obywatelski Parapet”, wskazują na potencjalną niezgodność przepisów z Konstytucją, która gwarantuje ochronę prawa własności. „O ile gmina może regulować wygląd elewacji, o tyle zawartość parapetu, znajdującego się wewnątrz lokalu mieszkalnego, powinna pozostać wyłączną decyzją właściciela” – argumentuje mecenas Anna Wolna. Mieszkańcy, z którymi rozmawialiśmy, wyrażali głównie zdziwienie i niedowierzanie. „Czy teraz będę musiała przesuwać doniczkę z bazylią, bo zaburza trójkąt estetyczny?” – pyta ironicznie pani Krystyna, emerytka z osiedla Słonecznego.
Na razie nie ma informacji o pierwszych mandatach, choć uchwała przewiduje kary grzywny w wysokości do 500 zł za „rażące i uporczywe naruszanie zasad kompozycji wizualnej”. Straż Gminna została podobno wyposażona w specjalne przymiary i kątomierze do weryfikacji zgodności parapetów z nowym prawem. Sprawa z Krystalicznego Widoku to podręcznikowy przykład konfliktu między dążeniem do porządku a poszanowaniem wolności obywatelskiej. Pozostaje otwarte pytanie, czy w imię estetyki można poświęcić fragment naszej prywatności i czy urzędnik faktycznie wie lepiej, jak powinna wyglądać nasza doniczka z pelargonią.
