Widzisz Znacznik Celu Nad Koszem na Śmieci? To Nie Wariactwo! Odkryto 'Syndrom Fantomowego Quest Markera'!

Widzisz Znacznik Celu Nad Koszem na Śmieci? To Nie Wariactwo! Odkryto 'Syndrom Fantomowego Quest Markera'!

Stoisz w alejce supermarketu, a w twojej głowie panuje pustka dorównująca fabule wczesnych gier FPS. Czego tu szukałeś? Co kazała ci kupić druga połówka? Nagle, kątem oka, dostrzegasz delikatny, złoty poblask nad kartonem mleka. Zaczynasz iść w jego kierunku jak zahipnotyzowany. To nie objawienie ani początek psychozy – to najnowsze odkrycie naukowców z Instytutu Neuro-Gamifikacji Stosowanej (INGS) w Zurychu. Gratulacje, właśnie zdiagnozowano u ciebie “Syndrom Fantomowego Quest Markera” (SFZM).

Okazuje się, że setki, a nawet tysiące godzin spędzonych na śledzeniu znaczników w grach RPG i sandboksach przeprogramowują nasze mózgi. Nasz wewnętrzny procesor, zmęczony chaotycznym interfejsem rzeczywistości, postanowił wziąć sprawy w swoje ręce i zainstalować nieoficjalnego patcha. Zjawisko to, opisane w najnowszym wydaniu “Journal of Digital Consciousness”, dotyka już co czwartego gracza spędzającego przed ekranem więcej niż 15 godzin tygodniowo.

“Mózg jest ostatecznym optymalizatorem. Jeśli przez 500 godzin każemy mu podążać za ikonką, by osiągnąć cel, zaczyna on stosować tę samą logikę do prozaicznych zadań, jak wyniesienie śmieci czy odpisanie na maila od szefa” – tłumaczy w swoim artykule dr hab. Krystian “K-PAX” Bajt, czołowy badacz INGS. “To nie błąd w matriksie. To mózg, który mówi: ‘Stary, UI w tej grze zwanej życiem jest do dupy. Poprawiłem ci’.”

Symptomy SFZM są zróżnicowane. Niektórzy donoszą o widzeniu pulsujących wykrzykników nad głowami współpracowników, którzy mają dla nich zadanie. Inni słyszą charakterystyczny dźwięk “quest updated” w momencie, gdy na listę zakupów trafia kolejna pozycja. Skrajne przypadki obejmują odruchowe próby otwarcia mapy w centrum handlowym lub poczucie egzystencjalnego lęku, gdy przez dłuższy czas w polu widzenia nie pojawia się żaden znacznik głównej misji.

Czy jest to powód do niepokoju? Dr Bajt uspokaja: “Absolutnie nie! To kolejny etap ewolucji. Ludzie z SFZM wykazują o 15% większą skuteczność w wykonywaniu obowiązków domowych i o 22% rzadziej zapominają o rocznicach. To tak, jakby życie w końcu dostało porządny tutorial i czytelny dziennik zadań”.

Co więcej, zjawiskiem już interesują się spece od marketingu i urbaniści. Wyobraźcie sobie miasto, w którym nad najlepszą pizzerią unosi się znacznik legendarnego przedmiotu, a droga do urzędu skarbowego oznaczona jest jako misja o najwyższym poziomie trudności. Potencjał jest ogromny.

Zatem następnym razem, gdy zobaczysz świetlistą strzałkę prowadzącą cię do pralki z brudnymi ubraniami, nie panikuj. Po prostu twój mózg włączył tryb gracza. Ciesz się, bo właśnie zdobyłeś łatwe punkty doświadczenia i trochę lootu w postaci czystych skarpetek. Quest completed.