Syndrom Niekończącej Się Kolejki Wstydu? Twój Backlog Gier Może Być Objawem Nowego Zaburzenia!

Syndrom Niekończącej Się Kolejki Wstydu? Twój Backlog Gier Może Być Objawem Nowego Zaburzenia!

Znacie to uczucie? Letnia wyprzedaż na Steamie, portfel płacze, a Ty z uśmiechem psychopaty dodajesz do koszyka dwudziestą grę, której “na pewno dasz szansę”. Biblioteka pęka w szwach, ikony kuszą obietnicami setek godzin zabawy, a Ty… odpalasz po raz tysięczny Skyrima. Spokojnie, to nie Twoja wina! Najnowsze badania Instytutu Cybernetyki Behawioralnej w Pacanowie rzucają nowe światło na ten problem. Naukowcy zidentyfikowali nowe zaburzenie: Syndrom Chronicznej Akumulacji Cyfrowej, w skrócie CH.A.C.

CH.A.C, potocznie nazywany “syndromem niekończącej się kolejki wstydu”, dotyka już co trzeciego gracza na świecie. Według dr hab. Krystyny Joy-Stick, czołowej badaczki z pacanowskiego instytutu, “mamy do czynienia z klasycznym przypadkiem, w którym krótkotrwały zastrzyk dopaminy związany z aktem zakupu całkowicie przyćmiewa perspektywę faktycznego zaangażowania w rozgrywkę”. Mówiąc prościej: mózg woli tani dreszczyk emocji związany z kliknięciem “KUP” niż wysiłek, jakiego wymaga nauczenie się nowych mechanik i przejście tutoriala.

Symptomy? Proszę bardzo. Czy spędzasz więcej czasu na oglądaniu youtuberów grających w gry, które posiadasz, niż na samodzielnym graniu? Czy tworzysz skomplikowane arkusze kalkulacyjne do zarządzania swoim backlogiem, które same w sobie stają się grą strategiczną? Czy na widok powiadomienia o nowej promocji czujesz jednocześnie ekscytację i egzystencjalny lęk? Jeśli na co najmniej jedno z tych pytań odpowiedziałeś twierdząco, witaj w klubie.

“Pacjenci często opisują swoje biblioteki gier jako cyfrowy cmentarz niespełnionych obietnic” - kontynuuje dr Joy-Stick. “Każda nieuruchomiona ikona to wyrzut sumienia, symbol straconego czasu, którego i tak by nie mieli. To potężne obciążenie psychiczne, porównywalne z posiadaniem karnetu na siłownię, na której nigdy się nie było”.

Na szczęście nauka nie zostawia nas samych z tym problemem. Trwają prace nad nowatorskimi terapiami, takimi jak “Terapia Stopniowej Ekspozycji na Tutorial” (TSET) oraz grupy wsparcia, gdzie gracze mogą wspólnie… nie grać w swoje gry, ale przynajmniej czuć się z tym raźniej. Do tego czasu pamiętajcie: to nie lenistwo, to nauka! A teraz wybaczcie, idę sprawdzić, czy na GOG-u nie ma jakiejś fajnej promocji. Na pewno kiedyś w to zagram.