Chodzisz po Domu Jak Po Liniach? To Nie OCD! Naukowcy Odkryli 'Syndrom Optymalizacji Trasy' u Graczy!

Zastanawialiście się kiedyś, dlaczego idąc do kuchni po kolejny napój energetyczny, czujecie wewnętrzny przymus, by ściąć zakręt przy komodzie tak ostro, że prawie zdzieracie sobie skórę z biodra? Albo dlaczego w supermarkecie planujecie trasę między regałami z precyzją wojskowego stratega, byle tylko nie nadłożyć trzech kroków? Spokojnie, to nie pierwsze objawy nerwicy natręctw. To najprawdopodobniej „Syndrom Optymalizacji Trasy” (SOT), najnowsze odkrycie naukowców ze Szwajcarskiego Instytutu Neuro-Gamingu (SING).
Według przełomowego raportu opublikowanego w najnowszym numerze „Applied Cyber-Psychology”, gracze, a w szczególności fani gier RPG, strategii oraz speedrunnerzy, podświadomie przenoszą mechanizmy optymalizacyjne z wirtualnego świata do szarej rzeczywistości. Nasze mózgi, przez tysiące godzin trenowane w znajdowaniu najkrótszej drogi do celu, najszybszego sposobu na pokonanie bossa czy najbardziej efektywnej ścieżki do zebrania surowców, zaczynają traktować codzienne życie jak kolejny poziom do „wyczyszczenia” w rekordowym czasie.
„Mózg gracza to potężna maszyna do przetwarzania danych o ścieżkach. On nie widzi salonu, on widzi siatkę nawigacyjną z potencjalnymi przeszkodami, które należy ominąć z minimalną stratą czasową” – tłumaczy dr Alistair Finch, główny autor badania. „Nasi badani wykazywali niezwykłą zdolność do tzw. ‘corner-cuttingu’ w biurach, omijania ‘NPCów’, czyli marudzących współpracowników, oraz planowania ‘fetch questów’ do sklepu z dokładnością do pojedynczego regału”.
Syndrom Optymalizacji Trasy objawia się na wiele sposobów. Czy zdarzyło Ci się kiedyś biec na ostatni autobus, kalkulując w głowie, czy szybsze będzie przeskoczenie przez żywopłot, czy może jednak obiegnięcie go, ryzykując kolizję z psem na smyczy? Czy wybierasz miejsce parkingowe nie najbliżej wejścia, ale to, które gwarantuje najszybszy i bezkolizyjny wyjazd? Czy czekając na windę, nerwowo wciskasz przycisk, jakbyś próbował anulować animację ataku w grze akcji? To wszystko klasyczne symptomy SOT.
Co ciekawe, naukowcy z SING nie klasyfikują tego syndromu jako zaburzenia. Wręcz przeciwnie, widzą w nim ewolucyjną przewagę. „W świecie, gdzie liczy się każda sekunda, umiejętność instynktownego znajdowania najefektywniejszej drogi to supermoc” – twierdzi dr Finch. „Korporacje z branży logistycznej już teraz próbują rekrutować speedrunnerów na stanowiska menedżerskie. Wojsko z kolei analizuje ich trasy, by planować operacje specjalne. To, co kiedyś było tylko zabawą, dziś staje się kluczową kompetencją przyszłości”.
Oczywiście, istnieją też pewne skutki uboczne. Osoby z zaawansowanym SOT mogą odczuwać irytację podczas spaceru z partnerem, który idzie „nieoptymalną” ścieżką, lub wpadać w furię, gdy ktoś zablokuje im drogę w wąskim korytarzu. Zdarzają się również próby „wall-clipingu”, czyli podświadomego napierania na ścianę w nadziei na przeniknięcie do następnego pomieszczenia.
Tak czy inaczej, następnym razem, gdy ktoś zwróci Ci uwagę, że chodzisz po domu jak robot, odpowiedz z dumą, że nie jesteś dziwakiem. Jesteś po prostu pionierem ewolucji, optymalizującym swój osobisty speedrun przez życie.
