Czy stoisz wystarczająco blisko? Gmina Równy Odstęp reguluje dystans w kolejkach. Pod lupą prawa

W dobie postępującej atomizacji społeczeństwa, radni Gminy Równy Odstęp postanowili wziąć pod lupę jeden z najbardziej newralgicznych punktów styku obywatela z infrastrukturą: kolejkę. Nowa uchwała „O Standaryzacji Dystansu Międzyludzkiego w Zatorach Statycznych” precyzyjnie określa, ile centymetrów powinno dzielić nas od pleców współobywatela, by zachować równowagę między komfortem a efektywnością przestrzenną.
Analiza dokumentu o sygnaturze KOLEJ/2024/09 ujawnia zdumiewającą skrupulatność lokalnego ustawodawcy. Zgodnie z paragrafem 3 ustęp 2, „optymalny dystans kolejkowy” został wyznaczony na dokładnie 42,5 centymetra. Jak czytamy w uzasadnieniu, wartość ta nie jest przypadkowa – oparto ją na badaniach fikcyjnego Instytutu Kinetyki Społecznej i Przestrzeni Wspólnej, który wykazał, że jest to odległość „budująca poczucie wspólnoty, a jednocześnie uniemożliwiająca niekontrolowane wyczucie temperatury ciała osoby poprzedzającej”.
Dotychczasowa dowolność w tym zakresie prowadziła, zdaniem autorów projektu, do licznych nadużyć. Zbyt duże odstępy (tzw. „luki aspołeczne”) miały powodować optyczne wydłużenie kolejek, co negatywnie wpływało na wizerunek gminy jako miejsca dynamicznego. Z kolei zbyt małe odległości („metoda na oddech”) generowały niepotrzebne napięcia społeczne i naruszały dobrostan psychiczny mieszkańców.
Warto zwrócić uwagę na system kar przewidziany w rozdziale V. Straż Gminna została wyposażona w atestowane dalmierze laserowe, które mają służyć do wyrywkowych kontroli w placówkach handlowych oraz urzędach. Za uchybienie normatywnemu dystansowi o więcej niż 10% (w górę lub w dół) przewidziano upomnienie, a w przypadku recydywy – obowiązkowe szkolenie z zakresu „geometrii współżycia społecznego”.
Jako dziennikarka śledcza muszę jednak zadać pytanie o koszty wdrożenia tego systemu. Choć dbałość o ład przestrzenny i demokratyczne standardy stania w linii jest godna pochwały, koszt zakupu laserowych „kolejkomierzy” wyniósł lokalny budżet blisko 45 tysięcy złotych. Czy w obliczu dziur w drogach i niedoinwestowanych świetlic wiejskich, to właśnie centymetrowa precyzja w kolejce po chleb powinna być priorytetem rady? Dokumentacja przetargowa sugeruje, że urządzenia te zostały zakupione od firmy „Prosto-Line”, której powiązania z lokalnym pełnomocnikiem ds. estetyki pozostają – jak dotąd – w sferze niedomówień, choć wymagają pilnego wyjaśnienia pod kątem przejrzystości procedur demokratycznych.
