Niewidzialna Ściana w Parku? Naukowcy Odkryli, Dlaczego Gracze Boją Się Wejść w Żywopłot!

Niewidzialna Ściana w Parku? Naukowcy Odkryli, Dlaczego Gracze Boją Się Wejść w Żywopłot!

Czy zdarzyło Ci się kiedyś zatrzymać przed kępą miejskich krzaków i bezradnie machać rękami, czekając na komunikat „Ta lokacja jest niedostępna”? Jeśli tak, mamy dla Ciebie diagnozę. Badacze z Instytutu Wirtualnej Przestrzeni i Architektury Krajobrazu w Zurychu właśnie zidentyfikowali „Syndrom Niewidzialnej Ściany” (Invisible Wall Syndrome). To fascynujące, choć nieco uciążliwe schorzenie dotyka coraz większą liczbę graczy na całym świecie.

Wyobraź sobie taką sytuację: piękny, słoneczny dzień, park miejski, ścieżka delikatnie skręca w lewo, a przed Tobą rozpościera się idealnie przystrzyżony żywopłot o wysokości zaledwie metra. Dla zwykłego śmiertelnika to po prostu zieleń miejska. Dla zaprawionego w bojach gracza RPG – nieprzenikniona bariera teksturowa, której sforsowanie wymagałoby przynajmniej zakupu odpowiedniego DLC lub ukończenia głównego wątku fabularnego.

„Badania wykazały, że mózg gracza, przyzwyczajony do silników fizycznych najnowszych hitów AAA, automatycznie zakłada, iż każdy obiekt roślinny posiada nieskończenie wysoki hitbox” – tłumaczy prof. dr hab. inż. gierologii stosowanej, Sergiusz Unreal-C++ z Uniwersytetu Nowej Generacji. „Zamiast po prostu przeskoczyć przeszkodę lub rozsunąć gałęzie, badani gracze potrafili stać przed żywopłotem przez kilkanaście minut, próbując znaleźć niewidzialną lukę w kodzie świata realnego lub bezskutecznie szukając przycisku interakcji”.

Co ciekawe, problem ten narasta wraz z rozwojem technologii. Im bardziej fotorealistyczna grafika w naszych domowych konsolach i pecetach, tym trudniej odróżnić nam rzeczywistość od idealnie wyrenderowanego świata. Nasz mózg zwyczajnie nie wierzy, że deweloper „Świata 1.0” (czyli Matka Natura) zaimplementował pełną fizykę destrukcji dla zwykłego agrestu.

Zamiast jednak panikować i – co gorsza – niszczyć bogatą florę miejską (jesteśmy przecież ludźmi cywilizowanymi i dbamy o ekosystem!), naukowcy proponują pokojowe i technologiczne rozwiązania. Jednym z nich są specjalne okulary AR, które nakładają na rzeczywisty obraz delikatną siatkę kolizyjną. Dzięki temu gracz od razu widzi, czy dany krzak ma status „solid” czy można przez niego swobodnie przejść bez utraty punktów zdrowia.

Zanim jednak technologia ta trafi pod strzechy, pozostaje nam jedno: cierpliwe eksplorowanie dostępnych ścieżek i nadzieja, że kolejny patch do rzeczywistości w końcu naprawi fizykę miejskiej zieleni. Do tego czasu – omijajcie żywopłoty szerokim łukiem, chyba że macie przy sobie odpowiedni ekwipunek.