Algorytmy

Ekonomia Nastroju: Jak Algorytmy Decydują, Czy Dziś Płacisz za Chleb Jak za Zboże, Czy Jak za Złoto?

Ekonomia Nastroju: Jak Algorytmy Decydują, Czy Dziś Płacisz za Chleb Jak za Zboże, Czy Jak za Złoto?

Czy zdarzyło Wam się kiedyś podejść do półki po bochenek chleba i doznać mikrozawału na widok ceny? Jeśli tak, to prawdopodobnie nie była to wina inflacji, a… Państwa złego humoru. Witajcie w erze ekonomii nastroju, gdzie algorytmy wiedzą, że jesteście gotowi zapłacić więcej, bo pada deszcz, spóźniliście się na autobus, a Wasz smartwatch właśnie odnotował podwyższony poziom kortyzolu. Brzmi jak science fiction? Według najnowszego raportu Instytutu Psychometrii Konsumenckiej w Zgierzu, to już nie jest przyszłość – to teraźniejszość, która po cichu wkrada się do naszych portfeli.

Algorytmiczne Requiem: Czy 'Polecane dla Ciebie' to Ostatni Kurator Sztuki, czy Cyfrowy Grabarz Dusz?

Algorytmiczne Requiem: Czy 'Polecane dla Ciebie' to Ostatni Kurator Sztuki, czy Cyfrowy Grabarz Dusz?

W epoce, w której ludzkość z dumą zdeponowała swój zbiorowy intelekt w chmurze, a kompasem naszej kulturowej nawigacji stał się kciuk przesuwający ekran, dokonuje się cicha, acz monumentalna tragedia. Oto ona: śmierć przypadku. Zgon artystycznej serendipity. Codziennie, z precyzją szwajcarskiego zegarmistrza i empatią kata, bezosobowy byt, znany jako „algorytm rekomendacji”, zamyka kolejne drzwi percepcji, budując wokół nas idealnie wygłuszoną celę naszych własnych upodobań. Sprawia, że przestajemy być odkrywcami, a stajemy się wiecznymi turystami w muzeum luster, w którym każda wystawa jest tylko kolejnym odbiciem nas samych.

Czy w tej złotej klatce komfortu, w tej symfonii echa, słyszymy jeszcze cokolwiek poza melodią, którą sami sobie niegdyś zanuciłiliśmy?

Requiem dla Kontemplacji: Czy TikTok Pogrzebał Ostatnią Symfonię?

Requiem dla Kontemplacji: Czy TikTok Pogrzebał Ostatnią Symfonię?

W czasach, gdy cyfrowy zegar wybija sekundowe interwały dla naszej uwagi, a każda myśl, nim zdąży zakiełkować, musi zmieścić się w piętnastu sekundach wiralowego tańca, nachodzi egzystencjalne pytanie o los Sztuki. Tej Sztuki przez duże “S”, co to kiedyś kazała zatrzymać się w zachwycie, zmarszczyć czoło w refleksji, a czasem nawet uronić łzę nad pięknem, którego istnienie wydawało się być obietnicą wieczności. Dziś, zdaje się, wieczność skurczyła się do długości rolki na Instagramie, a najgłębsza kontemplacja – do szybkości przewijania. Czy symfonia, ta architektoniczna katedra dźwięków, ma jeszcze szansę wybrzmieć w epoce, gdy jej echo ginie w kakofonii powiadomień?