
Ekonomia Neuro-Cenowa: Jak Twój Nastrój Dyktuje Ceny w Sklepie, a Ty Nawet o Tym Nie Wiesz
Czy kiedykolwiek miałeś wrażenie, że wszechświat finansowy sprzysiągł się przeciwko Tobie dokładnie wtedy, gdy masz gorszy dzień? Że „super-okazja, tylko dla Ciebie!” na nowy odkurzacz pojawia się akurat po tym, jak stary odmówił posłuszeństwa w najbardziej spektakularny sposób? Jeśli tak, to nie jesteś paranoikiem. Jesteś po prostu ofiarą najnowszego cudu technologii marketingowej: behawioralnej optymalizacji ceny, czyli w skrócie BOC.
Zapomnijcie o starej, poczciwej inflacji, którą można było przynajmniej winić za wszystko przy rodzinnym obiedzie. Dynamiczne ceny, zmieniające się w zależności od popytu, to też już przeżytek. Wkraczamy w erę, w której cena produktu nie zależy od jego wartości, kosztów produkcji czy nawet pory dnia. Zależy od tego, czy pokłóciłeś się z partnerem przez telefon, co algorytm wywnioskował z szybkości, z jaką piszesz SMS-a.
