
Syndrom Selektywnej Głuchoty Konwersacyjnej (SSGK): Gdy „Mhm” Zastępuje Sakrament Prawdziwego Dialogu. Czy Stoimy u Progu Językowej Schizmy?
W dobie, gdy komunikacja międzyludzka powinna osiągać wyżyny teologicznego wręcz porozumienia, stoimy w obliczu bezprecedensowego kryzysu. Prawdziwy, wielogłosowy dialog, będący niegdyś fundamentem łacińskiej cywilizacji, został zastąpiony przez mrukliwą liturgię obojętności. Syndrom Selektywnej Głuchoty Konwersacyjnej (SSGK) pustoszy polskie salony, zamieniając małżeńskie i przyjacielskie interakcje w pasmo monosylabicznych pomruków, które urągają godności istoty rozumnej.\n


