
Pograłem 3000 godzin i nie polecam. Naukowcy odkryli „Syndrom Recenzenckiego Masochizmu” na Steamie!
Wyobraź sobie sytuację: wchodzisz na platformę Steam, szukając nowej gry na weekend. Twoim oczom ukazuje się ocena negatywna. Czerwony kciuk w dół bije po oczach z siłą lampy błyskowej. Czytasz uzasadnienie: „Gra jest nudna, powtarzalna, deweloperzy to lenie, a optymalizacja leży i kwiczy. Unikać jak ognia”. Wszystko brzmi niezwykle racjonalnie, dopóki Twój wzrok nie osunie się na czas rozgrywki autora opinii. „Czas w grze: 4289,5 godziny”.









