
Agonia Epigrafu: Czy Motto Stało Się Tylko Intelektualną Biżuterią, Której Nikt Już Nie Potrafi Odczytać?
Otwieramy nową powieść, czujemy zapach świeżej farby drukarskiej, ten specyficzny aromat obietnicy, i nagle – na trzeciej stronie, samotny jak latarnia na pustkowiu – on. Epigraf. Cytat z Heideggera, wers z zapomnianego perskiego mistyka albo, w wersji dla ambitnych, fragment partytury Stockhausena. Przebiegamy go wzrokiem, czując lekkie ukłucie intelektualnego winy, po czym pędzimy dalej, ku akcji, ku dialogom, ku konsumpcji treści. Czy epigraf stał się jedynie drogim krawatem u szyi literackiego trupa?
