Kryzys Społeczny

Syndrom Liminalnej Egzystencji Społecznej (SLES): Gdy „Zobaczymy” Staje się Credo Narodu. Czy To Zmierzch Ery Odpowiedzialności?

Syndrom Liminalnej Egzystencji Społecznej (SLES): Gdy „Zobaczymy” Staje się Credo Narodu. Czy To Zmierzch Ery Odpowiedzialności?

Współczesna tkanka społeczna pęka w szwach, a z jej ran sączy się jad obojętności i patologicznej ambiwalencji. Codziennie, w milionach interakcji, jesteśmy świadkami rytuału uniku, tanecznego kroku wokół jakiejkolwiek formy zobowiązania. Frazy takie jak „zobaczę”, „dam znać”, „może wpadnę” stały się nową, odrażającą normą, symptomem choroby toczącej duszę naszej cywilizacji. To nie jest zwykła grzeczność czy elastyczność. To Syndrom Liminalnej Egzystencji Społecznej (SLES) – nowa plaga XXI wieku, która grozi zepchnięciem naszej cywilizacji w otchłań wiecznego „może”.

Syndrom Retorycznego Echa Empatycznego (SREE): Gdy 'Jak Minął Dzień?' Staje Się Pustym Rytuałem. Czy To Agonia Prawdziwej Troski?

Syndrom Retorycznego Echa Empatycznego (SREE): Gdy 'Jak Minął Dzień?' Staje Się Pustym Rytuałem. Czy To Agonia Prawdziwej Troski?

Współczesna cywilizacja, w swoim pędzie ku optymalizacji i efektywności, dokonała aktu bezprecedensowego barbarzyństwa – zbezcześciła jeden z najświętszych rytuałów ludzkiej interakcji. Pytanie „Jak minął dzień?”, niegdyś bastion autentycznej troski i brama do sanktuarium duszy drugiego człowieka, dziś stało się wydmuszką, fonetycznym upiorem snującym się po korytarzach naszych domów i biur. Mówimy tu o zjawisku, które mój zespół w Instytucie Patologii Więzi Międzyludzkich im. Jana Pawła II ochrzcił mianem Syndromu Retorycznego Echa Empatycznego (SREE). To cichy nowotwór toczący tkankę społeczną, którego przerzuty obserwujemy z rosnącym przerażeniem.