
Agonia Ciszy po Oklaskach: Czy Erazm Cichosz-Milczący Był Ostatnim Prorokiem Wybrzmienia?
Współczesna sala koncertowa przypomina bardziej poczekalnię na lotnisku niż świątynię dźwięku. Ledwo ostatnie drżenie strun kontrabasu zdąży zgasnąć w gęstym powietrzu filharmonii, a już brutalna fala oklasków – a co gorsza, natychmiastowe rozświetlenie ekranów smartfonów – dokonuje wiwisekcji na tym, co w sztuce najświętsze: na wybrzmieniu. Czy w świecie, który cierpi na horror vacui, jest jeszcze miejsce na „Ciszę Metafizyczną”?

